Monthly Archives: Wrzesień 2013

nadeszły chłodne dni… czyli przed nami pierwsza jesień

Nadeszły już pierwsze jesienne dni. Za oknem nieprzyjemnie, szaro, pada. A u nas ciepło i przyjemnie, mimo iż nie grzejemy się jeszcze w sposób konwencjonalny. Wystarczy trochę słońca, a gdy go nie ma (jak dzisiaj) to i tak dom się nagrzeje od nas i działających urządzeń.

W domu pasywnym widać to bardzo dobrze. Kilka osób więcej (a biegające dzieci w szczególności), gotowanie obiadu, chodzący komputer, żarówki zapalone wieczorem i już mamy w domu kilka stopni więcej.

Trzeba jeszcze pamiętać, że w domu drewnianym, gdzie panuje szczególny mikroklimat (większa wilgotność) temperatura odczuwalna jest 2-3 stopni większa.

Słonecznej jesieni dla wszystkich!

Reklamy
Otagowane , ,

co jeszcze musimy poprawić… drzwi

W związku z nadchodzącą jesienią i co gorsza zimą! to palący problem. Każdy, kto śledzi nasz blog od początku wie jak wyglądają nasze drzwi – czerwone, wpadające w oko, fajne (to nasz subiektywny pogląd).

W zasadzie na tym ich walory się kończą. Nasze drzwi nie spełniają bowiem jednego z podstawowych warunków, jakie drzwi powinny spełniać… nie chronią nas przed zimnem. Uszczelki niestety po kilku dniach zimna „powyginały” się, a jednej (pod skrzydłem drzwiowym) nie ma. W okresie zimowym broniliśmy się przed śniegiem i zimnym powietrzem kładąc pod drzwiami „gustowny”, niebieski pled. Takie rozwiązanie pomagało tylko na brak uszczelki pod skrzydłem, na powypaczane uszczelki boczne nie mogliśmy nic poradzić i możecie nam uwierzyć – wiało.

Kamera termowizyjna też ujawniła, że nasze drzwi nie nadają się zupełnie do domu pasywnego.

Zdjęcie #1 - drzwi pod kamerą termowizyjną

Zdjęcie #2 - drzwi pod kamerą termowizyjną

Zdjęcie #3 - drzwi pod kamerą termowizyjną

Zdjęcie #4 - drzwi pod kamerą termowizyjną

W procesie reklamacyjnym dowiedzieliśmy się, że producent nigdy drzwi do domu o takich parametrach nie robił, a nasze drzwi są… prototypem (bez dopuszczenia do obrotu / certyfikatów) – o czym oczywiście nie zostaliśmy poinformowani.

Za drzwi, okna i pompę odpowiadał ten sam podwykonawca (z pompą też mamy problem o czym w kolejnym poście). Teraz jego błędy naprawia Wykonawca i mamy nadzieję, że zdąży przed pierwszymi śniegami.

Aha, to że rama oraz skrzydło pękają i czasami naprawdę trudno jest przekręcić klucz to, w świetle tego co opisałam powyżej mały problem.

Aktualizacja z 18 Września 2013

Niestety producent drzwi odrzucił reklamację naszego Generalnego Wykonawcy (sic!) Stosowny post na Facebooku już został wystosowany – zobaczmy czy Social Media zadziałają..

Otagowane , , ,

Okna – w końcu naprawione

Okna stanowiły jeden z trzech problemów w naszym domu. Czekaliśmy na nie strasznie długo a jak w końcu przyszły okazało się, że otwór okienny został źle zmierzony (w obu przypadkach zawinił, na szczęście już były, podwykonawca naszego dewelopera). Na koniec okazało się, że z jakiegoś powodu skrzydła okienne są wypaczone. Problem za małych otworów okiennych mogliśmy rozwiązać dzięki temu, że był zapas a drewno łatwo się obrabia. Wymiany wymagały więc tylko wypaczone skrzydła w dwóch oknach.

Procedura reklamacyjna trwała naprawdę długo (skutecznie blokowana przez byłego podwykonawcę), no ale koniec końców doczekaliśmy się nowych okien 🙂 Bardzo pomocny okazał się w tym producent (firma Elwiz), który ominął procedury i wymienił nam wypaczone skrzydła. Jako rekompensatę za czekanie dostaliśmy kilka fajnych i przydatnych gratisów 🙂

W całym domu mamy okna pasywne. Najgorsze parametry mają oczywiście okna otwierane (ok. U=0,8)

Otagowane ,
%d blogerów lubi to: