Category Archives: technologia

Dzień 39 – przyjechała elewacja

No i doczekaliśmy się. Początkowo miał być w piątek ale ostatecznie dojechał do nas w poniedziałek – vinylit. Czyli nasza prefabrykowana elewacja. Tak jak wcześniej pisaliśmy – ostatecznie zdecydowaliśmy się na kolor bazaltowy – mamy nadzieję, że ładnie skomponuje się z kolorem drzwi, dachu i okien (oraz stosownych wykończeń otworów okiennych). Już nie możemy się doczekać ale będziemy musieli poczekać raczej do czwartku wieczorem / piątku by zobaczyć coś na domu. Teraz priorytetem jest skończenie przygotowań do zalania wylewek.

Tak na marginesie – nie możemy się doczekać jak w praktyce sprawdzi się ta elewacja. 30 lat gwarancji robi wrażenie. Mamy nadzieję, że dłużej będzie służyć.

Z ciekawych faktów – jak widać (mniej lub bardziej) elementy, które do nas przyjechały są dosyć długie – podobno najdłuższe jakie są robione – 6m. Przy naszym budynku oznacza to że dłuższe ściany będą okładane elementami bez docinania – co pozwoli na szybkie i bardzo estetyczne wykończenie elewacji. No to teraz tylko przyjdzie nam czekać.

Reklamy
Otagowane , ,

Dzień 29 – zaczynamy zamykać ściany

No to prace trwają dalej. Próby ciśnieniowe instalacji przeszły pozytywnie (inaczej – zakładamy, że przeszły pozytywnie bo informacji że coś nie wyszło nie dostaliśmy).

W dalszej kolejności panowie zaczęli zamykać ściany. Taka dygresja – kiedyś (lata temu) nakleiłem się płyt G-K na ściany i nakręciłem na sufity.. A tutaj – panowie mają pneumatyczną maszynkę, która strzela przerośniętymi zszywkami. Idzie to pieruńsko szybko i tylko się łezka w oku kręci, że wtedy takiego sprzętu nie mogliśmy użyć. Prawda – płyta G-K to nie fermacell i pewnie tutaj jest przysłowiowy pies pogrzebany.

We wtorek albo środę podrzucimy garść zdjęć.

Otagowane , ,

Dzień 26 – zaczyna pojawiać się instalacja wodno-kanalizacyjna

Dzisiaj dużo się działo. Pojawiły się wszystkie rury kanalizacyjne (dla toalet, umywalek, wanny itd). Oko uważnego obserwatora zauważyło na poprzednich zdjęciach i wpisach, że w dachu nie ma ani komina ani kominków wentylacyjnych bądź napowietrzających do kanalizacji. Są natomiast automaty napowietrzające, które zastępują kominki napowietrzające. Stosujemy takie rozwiązanie by nie doprowadzić do przecięcia płaszczyzny stropu pod dachem – celem zapewnienia szczelności a tym samym efektywności cieplnej domu.

To na budowie. A do nas do domu przyjechał transport z firmy Plannja z rynnami 🙂 Było dosyć ciekawie bo kierowca pierwszy raz dostarczał rynny do osoby indywidualnej a nie na skład budowlany. Trzeba było się trochę napocić by bez widlaka zdjąć rynny i ‚regał’ który jest w komplecie (widać na zdjęciach).

Otagowane , , ,

Dzień 23 – mamy okna!

No więc stało się – w końcu mamy okna! Niesamowite jak natychmiast zmienia się percepcja przestrzeni jak jest się jest w środku domu. Teraz będzie można rozpocząć bardziej subtelne prace wymagające zamkniętego pomieszczenia. Tak jak pisaliśmy wcześniej – okna są tymczasowe na potrzeby budowy (a przede wszystkim banku). Czeka nas zatem jeszcze demontaż i ponowny montaż okien docelowych ale to już małe zmartwienie.

W sumie fakt, że są okna tymczasowe to dobra rzecz – jak się coś porysuje albo zabrudzi nie będzie to dużym problemem. Gdyby stało się to przy oknach docelowych – to już inna bajka. W naszych oknach docelowych nie można wymienić pakietu szybowego – jest on wklejony na stałe (a nie tak jak w tradycyjnych – przykręcony do profilu). Po za tym – są to tzw. fixy więc nie można bez wyjęcia całego okna nic z nim zrobic.

Oprócz okien powiększyła się oczywiście liczba przewodów elektrycznych niskiego i wysokiego napięcia. Liczymy że w piątek cała elektryka będzie już zrobiona. Zdjęcia podrzucimy przy okazji relacji z dnia #24.

Otagowane , ,

Dzień 21 – zaczynamy dmuchanie

A jednak – udało się. Dziś panowie od ociepleń dotarli do nas (co prawda dopiero po południu). Na szczęście pogoda dopisała (czyt. nie padało) i żwawo zabrali się do nadmuchiwania celulozy w ściany zewnętrzne budynku. Całkiem ciekawy patent – panowie wycinają otwór w ścianie, przykładają specjalną dyszę i dmuchają. Wygląda to jak taki przerośnięty odkurzacz…

A w międzyczasie pojawiają się już przewody pod gniazda elektryczne 🙂 Garść zdjęć poniżej (i tu widać również kilka ścian wstępnie zamkniętych płytami fermacell)

Otagowane , , ,

Dzień 18 – misja dach zakończona!

No to koniec tygodnia – piątek. I trzeba przyznać, że zasłużona przerwa dla ekipy.

Mamy już skończony dach! Dom z daleka i z bliska prezentuje się coraz lepiej. Dla uważnego obserwatora nie umknie fakt iż brakuje kilku wiatrówek na dachu. Powód jest prozaiczny – zostaną one ułożone po położeniu elewacji.

Poza dachem widać, że wszystkie ściany wewnętrzne są już wyłożone wełną drzewną. Cały strop na piętrze jest wyłożony membraną za wyjątkiem jednego małego kawałka w naszej sypialni – zakładamy, że skoro brakuje tam płyty OSB to będzie jeszcze na coś panom to przejście potrzebne. Jak widać na zdjęciach połączenia membrany są sklejane elastyczną taśmą.

Z prac wewnętrznych widać również pojawienie się 2 rur którymi pójdą instalacje elektryczne z parteru. Rura o większej średnicy to miejsce na przewody elektryczne a ta mniejszej średnicy to tunel na przewody sterujące. Aha – zapytacie pewnie dlaczego? Otóż przygotowujemy dom pod przyszłą instalację domu inteligentnego.

Z prac wodno-kanalizacyjnych – skrócona została rura przyłącza wodnego (po co komu tak wysoko montować, my chcemy przy samej podłodze). Dodatkowo poprosiłem by podniesiono dojście do zasuwy wody – z niewiadomych powodów wykonawcy oryginalnego wodociągu klapę do zasuwy umieścili prawie 50cm pod ziemią!

No a na koniec kolejna, tym razem bardziej pokaźna porcja zdjęć.

Otagowane , , , , , , , ,

Dzień 4 – strop i nie tylko

No to kolejny dzień miną na budowie. Tak ekstremalnych postępów jak w ubiegłym tygodniu jeszcze nie widać ale mimo wszystko postępy są. Pojawiła się konstrukcja stropu nad salonem i kuchnią, łączenia folii (to ta żółta taśma) oraz dalsze foliowanie i mocowania ścian z poziomu górnego.

Swoją drogą warto zwrócić uwagę na belki nośne stropu firmy Steico. To jest na prawdę niesamowite co klejone drewno potrafi zrobić. W warstwie nośnej jest aż 14 warstw drewna i takie niby nic ma unieść cały ciężar piętra bez ugięcia – niesamowite (odzywa się we mnie zapomniana dusza inżyniera…)

Aha – mamy już również ogrodzenie skończone z sąsiadem 🙂

Jak dzisiaj rano robiłem zdjęcia (tuż po 8) to panowie już pracowali pełną parą – zobaczmy zatem co przyniesie kolejny dzień! Tradycyjnie już – zdjęcia poniżej.

Otagowane , , , ,

No to w jakiej technologii?

Nasz projekt, standardowo przyszedł przygotowany do technologii tradycyjnej – murowanej (nie to abyśmy mieli jakiś wybór). Zanim jednak dokonaliśmy wyboru projektu postanowiliśmy sie dobrze przygotować i zrobic tzw. research. Tak jak wcześniej pisaliśmy zależało nam na tym by budowa była szybka i ekologiczna.

Tak się składa, że technologia murowana ani szybka, ani super ekologiczna to nie jest. Zaczęliśmy szukać innej drogi. Może zbudować z porothermu, silki albo ytong’a na klej (cienka spoina). Była to jakaś opcja ale w zasadzie to nic (prawie) do szybkości nie wnosi. I tak trzeba lać wylewki, robić tynki itd. Błędów można popełnić wiele ale na czasie nie zyskamy.

Szukaliśmy dalej – może spróbujmy ‚klocków lego’ czyli szalunku traconego wypełnionego betonem. Rozwiazanie wyglada bardzo ciekawie bo buduje sie bardzo szybko, stosunkowo cieńka ściana daje bardzo dobre parametry cieplne. Wraca jednak temat tynków i wylewek. Cenowo bardzo atrakcyjne rozwiazanie. Jednak nie przemówiło do nas ze względu na styropian. Jakoś do ekologii kawałek no i dużo ludzi narzeka na jakość wykonania i efekt ‚termosu’. Szukaliśmy trochę na temat jakości (i trochę rownież oglądaliśmy) i temat da sie obejść – kwestia solidnej ekipy. Efekt termosu – cóż, rozwiązuje to dobra wentylacja (ale polecamy lektury for internetowych – niezły ubaw).

Kanadyjczyk, dom z bali (że o słomie nie wspominamy) rownież odpadł. I tu pojawił sie temat prefabrykacji.

Proszę tylko nie kojarzyć z wielką płytą – te czasu już dawno minęły. W technologii prefabrykacji buduje sie coraz wiecej na świecie ale rownież i w Polsce – mamy również fajne polskie patenty takie jak elementy z keramzytu wypełnionego styropianem. Ale wracając do sedna – prefabrykacja. Co wybrać? Jest tyle opcji i kilka firm które oferują rozwiązania.
Keramzytowe prefabrykaty odpadły dosyć szybko – jednak jest to produkt wypalany i podobnie jak cegły / glinka ma śladowe promieniowanie. Ostatecznie stanęło na prefabrykacji w oparciu o drewno konstrukcyjne i zminimalizowanie mokrego montażu.

Wybór takiej technologii okazał się być bardzo ciekawy ponieważ otworzył kilka fajnych opcji jeśli chodzi o zmiany w projekcie i zyski na przestrzeni użytkowej domu… ale o tym napiszemy w kolejnych wpisach.

Otagowane , , , , , , ,
%d blogerów lubi to: